Krzysztof Nowiński urodził się w Sopocie, w rodzinie, w której sztuka była obecna od zawsze. Mama i babcia posiadały wykształcenie muzyczno- artystyczne. Również jego bracia odziedziczyli pasję ku sztuce poświęcając się malarstwu i teatrowi.
Przygodę z bursztynem rozpoczął wcześnie gdyż już w liceum pomagał swojemu starszemu brat stawiać pierwsze kroki w projektowaniu i wykonywaniu biżuterii z bursztynu. Fakt zamieszkiwania blisko morza i plaży sprawił, że bursztyn stał się naturalnym elementem jego życia, a z czasem niepostrzeżenie wydobywanie jego piękna stało się jego głównym zajęciem i pasją
Każda bryłka i jej niepowtarzalny urok podpowiadają, jaką formę i jaki kształt jej nadać, aby najlepiej podkreślić jej piękno i wydobyć czar tajemniczego bursztynu.
Równie naturalnie zrodził się pomysł zorganizowania tej wystawy. W ten sposób artysta chciał pokazać, że bursztyn to nie tylko pierścionki i korale, ale także pasja ku jego formie i niesamowitym kształtom, które same w sobie stają się inspiracją do tworzenia niepowtarzalnych przedmiotów użytkowych jak noże, łyżeczki, cukiernice, lub ostatnie dzieło – włócznia świętego Maurycego.
Krzysztof posada swoisty instynkt, który pozawala mu odkrywać piękno ukryte w bursztynie- który jest właśnie jego pasją.
Krzysztof Nowiński urodził się w Sopocie, w rodzinie, w której sztuka była obecna od zawsze. Mama i babcia posiadały wykształcenie muzyczno- artystyczne. Również jego bracia odziedziczyli pasję ku sztuce poświęcając się malarstwu i teatrowi.
Przygodę z bursztynem rozpoczął wcześnie gdyż już w liceum pomagał swojemu starszemu brat stawiać pierwsze kroki w projektowaniu i wykonywaniu biżuterii z bursztynu. Fakt zamieszkiwania blisko morza i plaży sprawił, że bursztyn stał się naturalnym elementem jego życia, a z czasem niepostrzeżenie wydobywanie jego piękna stało się jego głównym zajęciem i pasją
Każda bryłka i jej niepowtarzalny urok podpowiadają, jaką formę i jaki kształt jej nadać, aby najlepiej podkreślić jej piękno i wydobyć czar tajemniczego bursztynu.
Równie naturalnie zrodził się pomysł zorganizowania tej wystawy. W ten sposób artysta chciał pokazać, że bursztyn to nie tylko pierścionki i korale, ale także pasja ku jego formie i niesamowitym kształtom, które same w sobie stają się inspiracją do tworzenia niepowtarzalnych przedmiotów użytkowych jak noże, łyżeczki, cukiernice, lub ostatnie dzieło – włócznia świętego Maurycego.
Krzysztof posada swoisty instynkt, który pozawala mu odkrywać piękno ukryte w bursztynie- który jest właśnie jego pasją.